Usługi i przemysł

Wełna chroni przed zimnem

W czasach kiedy okres od grudnia do marca wypełniały prawdziwe zimy, ludzie ubierali się tak, aby zabezpieczyć się przed chłodem i nie dopuścić do wyziębienia ciała. „Prawdziwa zima” to śnieg i mróz, czyli temperatury ujemne, nierzadko sięgające -15C, mrożny wiatr , silny opad śniegu, zawieje i zamiecie. Takie zimy były jeszcze 10 – 15 lat temu. W taki czas, najlepiej chroniła przed zimnem wełna. 

Co wełnianego ubieramy?

czysta włóczka wełnianaNajważniejsze jest zabezpieczenie przed zmarznięciem głowy i stóp, czyli wełniane czapka i skarpety. Kiedyś robione były ręcznie na drutach , surowcem do tej roboty była czysta włóczka wełniana. Wówczas  najpopularniejsza była owcza wełna, najlepiej nie barwiona,  w oryginalnym kolorze tzn. lekko kremowa. Skarpety były długie, pod kolana, czapki chroniące uszy, wiązane pod szyją  ale z pomponem. Inne części garderoby wykonane z wełny, to szalik, rękawiczki, kamizelka i sweter. Robione były na drutach, w długie zimowe wieczory, w czasach przed-telewizyjnch.  Kiedy telewizory wraz z programami telewizyjnymi pojawiły się w naszych domach, panie parające się takimi robótkami były tak perfekcyjne, że mogły oglądać program i dziergać np. sweterek, równocześnie.  Dla pełnego zabezpieczenia przed zimnem, noszono jeszcze wełnianą bieliznę. Przy takim zabezpieczeniu, nie straszne były nawet najtęższe mrozy. Owcza wełna miała jedną wadę – bardzo „gryzła”, tzn. jej drobne włoski, przylegające do ciała, drażniły je swoją szorstkością. Z czasem, wełnę uszlachetniano, często łączą ją z innymi włóknami. Zaczęto również wykorzystywać wełnę innych zwierząt, szlachetniejszych niż nasza owca żyjących w innych krajach, np. w Ameryce Południowej, takich jak merynosy, alpaki, czy lamy. Ich wełna równie ciepła, ale nie drapiąca, delikatna, przetwarzana jest na włóczkę, wykorzystywaną do prac maszynowych. Na maszynach dziewiarskich wykonuje się swetry, spodnie, spódnice – czyli pełny zestaw garderoby damskiej i częściowo męskiej. Z czasem, kiedy „ocieplała” się zima, ocieplająca odzież zimowa wychodziła z mody i z użycia.

Wełnianą bieliznę może jeszcze zakładają ci, którzy szusują na nartach w górach. Reszta wełnianych ubiorów może jeszcze znajduje się w zakamarkach szaf. Chociaż wróciła moda na robótki ręczne na drutach, to wykorzystywane są inne włóczki i przędze. Jak widać ocieplenie klimatu ma istotny wpływ również na takie sprawy, które nie są z nim bezpośrednio związane, a wełnianą włóczkę można wykorzystać do robienia przytulanek dla dzieci albo ludowych dekoracji.